se

         „ Jeśli o turystyce marzysz i rozmyślasz- jedź koniecznie do Przemyśla” –wrażenia z wycieczki członków Klubu Seniora przy GBP w Żołyni, pod hasłem „Spacerkiem po Przemyślu”.

         Jako cel jednodniowej wycieczki, która odbyła się 28 sierpnia obraliśmy tysiącletni Przemyśl. To jedno z najpiękniejszych miast w Polsce posiada bogactwo zabytków, więc musieliśmy dokonać wyboru zwiedzanych obiektów żywiąc nadzieję, że pozostałe zwiedzimy w przyszłości. W poznawaniu miasta wspierał nas przewodnik, który dzielił się z nami swoją rozległą wiedzą na temat jego bogatej historii.

     Ponieważ w Przemyślu spotykają się bezpośrednio od tysiąca lat dwie chrześcijańskie kultury: łacińskiego Zachodu i bizantyjskiego Wschodu poznaliśmy najważniejsze budowle dla nich reprezentatywne. Była to katedra greckokatolicka, która urzekła nas znajdującym się w niej przed ołtarzem głównym z XVII w barokowym ikonostasem przywiezionym z cerkwi w Lubaczowie oraz Archikatedra Rzymska, najstarsza z zachowanych świątyń w Przemyślu w której w 1991 r. gościł Ojciec Święty Jan Paweł II.

   Na Placu Katedralnym podziwialiśmy Muzeum Archidiecezjalne, które jest najstarszą placówką muzealną w południowo- wschodniej Polsce. Powstało w 1902 r. z inicjatywy biskupa Pelczara, którego zasługą jest uratowanie i zachowanie dla przyszłych pokoleń nieużytkowanych już wówczas zabytków i obiektów kultur religijnej z kościołów diecezji przemyskiej. Mieliśmy okazję podziwiać zabytkową chrzcielnicę z naszej miejscowości i z figury świętych z pobliskiej Rakszawy poddawane renowacji w tej placówce. Wszystkich oprócz eksponatów urzekła siostra Floriana Bogumiła Leśnicka opiekunka zbiorów tego muzeum, która wiedzą, poczuciem humoru i donośnym głosem może stanowić wzór dla wielu profesjonalnych przewodników. Zwiedzanie w jej towarzystwie jest prawdziwą przyjemnością.

   Nie mogliśmy nie zwiedzić unikatowego Muzeum dzwonów i fajek, mieszczącego się w zabytkowej późnobarokowej Wieży Zegarowej. Stworzono tu niepowtarzalną ekspozycję dzieł przemyskich ludwisarzy i fajkarzy, z czego Przemyśl jest znany w kraju i poza jego granicami. To właśnie Przemyślanie wykonali największy dzwon Józef o wadze 11600 kg dla Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej.

   Prawdziwy zachwyt wzbudził w nas budynek dworca kolejowego wzniesiony w 1895 roku . Ciekawostką jest fakt, że cesarz Austrii Franciszek Józef I gościł tu czterokrotnie. Wnętrze dworca zdobi 12 polichromii symbolizujących kilka miast polskich oraz scenki rodzajowe. Neorenesansowy budynek w ostatnich latach odnowiono i dziś jest jednym z najpiękniejszych tego typu obiektów. Odjeżdżają stąd pociągi miedzy innymi do Lwowa, Kijowa i Odessy.

     Na starym Mieście naszą uwagę przykuł przemyski Rynek, który ma nietypową pochyła budowę. Dużym zainteresowaniem turystów cieszy się tu postać wojaka Szwejka przy której wielu z nich – podobnie jak my- wykonuje pamiątkowe fotografie.

    Większość kamienic na Rynku powstała w okresie największej świetności Przemyśla w XVI i XVII w. i kryją one imponujące podziemia, których fragment również zwiedzaliśmy. Niestety nie ocalał budynek ratusza z którego wzorem z Krakowa wygrywano przemyski hejnał. Austriaccy zaborcy w 1812 r. nakazali jego rozebranie.

      Na Rynku mieści się też Restauracja Dominikańska, w której posililiśmy się samczym dwudaniowym obiadem apotem delektowaliśmy się różnorodnymi smakami lodów ze znanej kawiarni „ Fiorri”.

    Obiektem naszego zainteresowania był też Kościół Karmelitów Bosych, którego sylwetka dominuje nad Starówką. W imponującym wnętrzu Kościoła zwróciły naszą uwagę miedzy innymi efektywne freski, sztukaterie, zdobienia i marmurowe portale. Prawdziwe perełki, konfesjonał i rokokowa ambona z 1779 r. sprawiły, że kościół wywarł na nas niezapomniane wrażenie.

   Niewątpliwą atrakcją Przemyśla stanowi sztucznie usypany kopiec, zwany jako Kopiec Tatarski, powstały prawdopodobnie w czasach przedpiastowskich. W XIX wieku, w trakcie przebudowy przemyskiej twierdzy, Austriacy wkomponowali go jako punkt obserwacyjny w umocnienie jednego z fortów. Przebywając na kopcu obserwowaliśmy też fragmenty murów obronnych okalających miasto, zbudowanych za czasów Kazimierza Wielkiego. Mieliśmy też okazję zwiedzić pozostałości jednego z fortów w okolicach Przemyśla. Ogromne wrażenie wywarły na nas niezwykle grube mury oraz strome zbocza, które miały stanowić przeszkodę nie do zdobycia dla najeźdźców, szczególnie podczas zatargów miedzy Rosją a Austro- Węgrami, pod której panowaniem pozostawał podczas zaborów Przemyśl. Nadmienić wypada, że wspomniany wcześniej Kopiec Tatarski stanowi obecnie doskonały punkt widokowy. Stąd podziwialiśmy widok na całe miasto i rozległą okolicę.

    Na koniec pobytu w zabytkowym mieście czekała na nas niespodzianka w postaci kolacji w karczmie, gdzie z ochotą delektowaliśmy się kwaśnicą- niektórzy z nas po raz pierwszy mieli okazję podziwiać jej smaki.

   We wspaniałych nastrojach i pełni wrażeń powróciliśmy do domów. Przed nami nowe plany i nowe nadzieje, bo dobrze wiemy, że człowiek jest dotąd szczęśliwy  i mądry i młody gdy działa i marzy rezygnując z tak ponętnej przecież dla każdego wygody.

                                                                                                 Uczestnicy wycieczki

 

 

Strona 10 z 32